Sklep zoologiczny zoolandia

Gdzie spędzić wakacje z psem?

Wyjazd z psami na wakacje.

Gdzie spędzić wakacje z psem?

Barbara Futyma 10-07-2006 12:24


WCZASY 2003 - BIESZCZADY
... czyli jeszcze jeden sposób na aktywny wypoczynek z Twoim dobermanem.

Bieszczady, a konkretnie malutka, malowniczo położona Wetlina. Wrzesień po sezonie. Tym razem nastawiliśmy się nie na szkolenie, ale na ostry marsz po bieszczadzkich połoninach. Oczywiście dobermanka pojechała z nami - w końcu pies też musi mieć wakacje!!! Naprawdę, dla chcącego nic trudnego - z psem da się i trzeba wypoczywać. Nie musi zostawać u znajomych, w psim hotelu itp. Powiecie: niewygody? Uwiązanie? To nie wypoczynek? ... no cóż. Jak kto sobie psa wychował, takiego teraz ma. Pies prawidłowo zsocjalizowany, nie sprawiający kłopotów na codzień, nie będzie ich sprawiał i podczas urlopu. Znalezienie hotelu przyjmującego gości z psami (i to bez dopłaty za psa!) było kwestią paru telefonów - po uprzednim przeanalizowaniu ofert internetowych i wyborze uwzględniającym możliwości naszych kieszeni. Właściciele hotelu PTTK w Wetlinie przeciwko psim gościom nie mają nic, co więcej, nowych pensjonariuszy wita leciwy ogar polski - na prawach gospodarza w hotelu :))))))). Co więcej, przy hotelu jest miejsce do wybiegania psa (naturalnie kultura wymaga, by psie kupki pozbierać, szczególnie te pozostawione w, powiedzmy, uczęszczanych miejscach... :))))

BIESZCZADZKIE SZLAKI SĄ OTWARTE DLA PSÓW!!!!!!!!!!! Oczywiście jest to rezerwat i na szlakach obowiązuje smycz (a nawet kaganiec, jak głoszą tablice informacyjne... ;)), ale przy wejściu na te "górki" i na smyczy da się psa zmęczyć!!!! Nawet dobermana :))))) Trzeba się oczywiście zaopatrzyć w odpowiedni sprzęt - nakazanie psu wciągania nas na szczyt Tarnicy na kolczatce byłoby co najmniej niehumanitarne :( Tak więc - szorki (szelki) to minimum, a jak kto może, proponuję jeszcze inne rozwiązanie. Istnieje coś takiego, jak pas do canicrossu* - znany zaprzęgowcom, mniej znany całej reszcie. Własciwie służy do uprawiania jednej z "zaprzęgowych" dyscyplin sportowych, czyli biegania z psem, ale można dla niego znaleźć i inne zastosowanie ... :) Pas ten zakłada nie kto inny jak przewodnik psa. Do pasa mocujemy linkę - najlepiej amortyzującą, co pozwoli nam ustać na nogach w przypadku nagłego szarpnięcia serwowanego przez naszego pupila, który właśnie zobaczył kotka... :)))) Oczywiście drugi koniec linki przypinamy do szelek, w które ubieramy naszego psa. I tak przygotowani możemy spokojnie zdobywać najwyższe szczyty - powiem z doświadczenia, że z psem pociągowym (tak tak, doberman robi w tym wypadku za siłę pociągową!!!) jest to dużo łatwiejsze :) Nie muszę dodawać, że obecni na szlakach turyści z pewną taką zazdrością obserwowali nasz team, a niektórzy wręcz w żartach prosili o wypożyczenie całego osprzętu wraz z "napędem" :) Naturalnie zasady ostrożności obowiązują - szczególnie przy zejściu w dół, kiedy psu nie można już pozwolić na ciągnięcie. Po kilku godzinach takiego wysiłku nasz pupil grzecznie udaje się spać w hotelowym pokoju i możemy zapomnieć, że w ogóle przyjechaliśmy tam z psem ;)

UWAGA:
Tekst powstał przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Ten ostatni fakt spowodował wprowadzenie u nas licznych zmian w prawie (między innymi zakaz wprowadzania psów na tereny parków narodowych) – nie wiem, jak sytuacja wygląda obecnie od strony praktycznej ;) Sprawdźcie, zanim pojedziecie!

Strony:  poprzednia 1 2

Galeria

  • Baner.

Komentarze | Dodaj komentarz

Artykuły

Kot

Pies

Ptaki

Gryzonie

Ryby

Oczka wodne

Konie

Podróże

Prawo

Różne

 

Nowy użytkownik
Zaloguj się
  • Idol
  • Artykuły
  • KlubPortal
  • SklepSklep
Telefon

Program Rabatowy            

  • Główna
  • Sklep
  • Artykuły
  • O nas