Hotele i pensjonaty dla zwierząt
Hotele i pensjonaty dla zwierząt
Zoolandia
31-05-2006 14:51
Przedstawiamy parę pensjonatów i hoteli, gdzie byliśmy lub z którymi
meilowaliśmy.
1. Pensjonat dla kotów i psów prowadzony przez lek. wet. Ewę Majkę
ul.Heliotropów 04-796 Warszawa tel. (22) 612 77 96 www.kothotel.com
Historia:
Pensjonat istnieje od 1997 roku, prowadzi go Pani Ewa Majka wraz z mężem.
Opis:
W Pensjonacie stara się stworzyć podopiecznym warunki jak najbardziej
zbliżone do domowych i sprawić żeby czuły się dobrze i wracały do domów
zdrowe i zadowolone. Właściciele pensjonatu są zafascynowani
indywidualnością i bogactwem ich osobowości. Na życzenie właścicieli,
mogą być wykonane różne zabiegi weterynaryjne.
Pensjonat może pomieścić 20 kotów oraz ok. 20 psów.
Koty przebywają w pomieszczeniu przeznaczonym tylko dla nich o powierzchni
ok.25m z dużym oknem na ogród. Każdy kotek ma przydzieloną klatkę ok.1m,
w której nocuje i je. Jest w niej podest z poduszką, a pod nim miejsce
na kuwetę i miseczki z jedzeniem. Koty w ciągu dnia mogą przebywać poza
klatką, ale to zależy od ich usposobienia. Przyjmowane są również kotki
wymagające szczególnej opieki i indywidualnego karmienia.
Parter domu wraz z dużym ogrodem jest do dyspozycji psów. Codziennie są
również wyprowadzane na spacer poza posesję. Wszystkie musza być łagodne
i towarzyskie. Agresywne nie zostają przyjęte. Przyjmowane są psy w
różnym wieku, również te starsze i schorowane, potrzebujące
indywidualnej opieki (np. medycznej).
Króliki, świnki morskie, szczurki należy przywieźć wraz z klatką.
Tchórzofretki są nie przyjmowane ze względu na zapach.
Cena:
Cena pobytu zależy od wielkości, żywienia i wieku-ustalana indywidualnie
z każdym właścicielem.
Płatność 50% z góry.
Nasze spostrzeżenia:
Właściciele bardzo sympatyczni. Kochają zwierzęta, znają je po imieniu,
znają ich przyzwyczajenia, są dla nich serdeczni, a jednocześnie mają u
nich posłuch.
Psy nie są pozamykane, ale biegają swobodnie po parterze domu i dużym
ogrodzie. Koty umieszczone są w przestronnym pokoju.
Gryzoni akurat nie było, ale był jeden piesek zostawiony do kuracji,
gdyż właściciele sobie nie radzili z opieką. Jak wydobrzeje, to wróci
do domu:)
Zabawnie jest ze zwierzętami obcokrajowców, które też są tu zostawiane.
Nie rozumieją po polsku, a mimo to są podobno bardziej karne i lepiej
wychowane niż nasze krajowe.
Strony: poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna »

Galeria
Komentarze |
Dodaj komentarz
