Sposób na kąpiel
gazeta.pl
18-07-2007 12:24
Jak wykąpać psa, żeby nie zachlapać całego mieszkania i nie zdenerwować psa oraz całej rodziny? Ania Glinka, warszawska licealistka, wymyśliła rozwiązanie. Zachwyciło polskich wynalazców, zrobiło furorę w Japonii
Aż dziwne, że nikt wcześniej na to nie wpadł. Psia wanna ma być gumowa, nadmuchiwana, w kształcie trapezu - to bardziej odpowiada anatomii czworonoga. Zamykana pokrywą, która uniemożliwi psu ucieczkę. Po bokach - otwory na ręce właściciela. Podczas kąpieli z wanny wystawałaby jedynie psia głowa. W takiej wannie można wykąpać również kota.
- Psie kąpiele bywają traumą i dla psa i dla domowników - opowiada Ania Glinka, właścicielka setera irlandzkiego Cezara, uczennica II klasy LO im. Traugutta, mieszkanka Bemowa. - Pies wyrywa się, ucieka z wanny, zachlapuje cały dom. Ja się z nim szarpie, żeby go z powrotem przytaszczyć.
Kilka miesięcy temu Ania dowiedziała się od sąsiada, że Stowarzyszenie Polskich Wynalazców i Racjonalizatorów oraz Radio BIS i organizuje konkurs dla dzieci i młodzieży od 6 do 19 lat. Nagrodą miał być wyjazd na światową wystawę wynalazków do Japonii. Ania marzyła wprawdzie o wyjeździe do Australii, ale Japonia też ją zainteresowała. Usiadła przy biurku, zaczęła rysować. Najpierw chciała wynaleźć coś z deskorolkami, ale przypomniała o problemach z kąpielą psa. W ciągu 15 min zarys projektu był gotowy. Spodobał się polskim jurorom, Ania wraz z dwoma innymi wynalazcami pojechała w sierpniu do Japonii. Tu psia wanna pokazywana była obok prac z 39 krajów świata. I wzbudzała duże zainteresowanie.
- Dużo osób opowiadało o swoich problemach z kąpielą psów, zapewniało, że taka wanna by się przydała - mówi Ania. Na razie jednak nikt nie zaproponował wprowadzenia jej wynalazku do produkcji (pomysł czeka na opatentowanie). Sama była w stanie zrobić tekturowy prototyp, gumowy produkt jest zbyt skomplikowany.
Ania nie jest pewna, jaki kierunek studiów wybierze za rok - weterynarię czy stosunki międzynarodowe. Na pewno nie będzie to nic technicznego - nie lubi fizyki. A czy coś jeszcze wynajdzie?
- Jeśli będzie taka potrzeba, czemu nie - mówi Ania.
źródło: gazeta.pl
Fot. Piotr Bernaś / AG
Strony: 1

Komentarze |
Dodaj komentarz
